Dlatego widząc pana zręczność dyplomatyczną przygotowałem dla Pana dalszych wizyt kolejne strategiczne uderzenia.
Najpierw sąsiedzi: Rosjan proponuję oskarżyć o to, że wymyślają z tymi ofiarami w żołnierzach podczas II Wojny Światowej. Niech Pan im też powie, że Gagarin to był fake.
Niemcy: proponuję powiedzieć, że ich samochody są do bani, bo nasza premier przy 50 km/h uderzyła w drzewo i omal nie zginęła. A w ogóle to gdyby nie Polska, to gospodarczo padliby w trzy miesiące. No a poza tym, Niemców już ustawiliśmy do pionu tymi reparacjami. Jak zapłacą 100 mld USD to może prezes zechce się spotkać z Merkel.
Ukraina: to już załatwione.
Tymi małymi kraikami jak Litwa, Czechy i Słowacja to bym się nie przejmował. Może warto tylko Czechom powiedzieć, że w KPRM czeskie piwo służy do czyszczenia toalet. Będzie to krótkie, ale zapamiętają. To wystarczy.
Francuzom bym powiedział kilka rzeczy: po pierwsze że mają brzydkie kobiety, po drugie że ich wina to sama chemia, a po trzecie, to moglibyśmy ogłosić, że odchodzimy od miary wyrażonej w metrach (którego wzorzec trzymają u siebie) i przechodzimy na nasz polski łokieć. Ale mieliby miny żabojady, co? Oni nam chcą sprzedać łódź podwodną, a my im, że dokumentację wymiarów prosimy w łokciach polskich (proponowałbym zaplusować u prezesa i wziąć z jego łokcia miarę na wzór, tak aby w jednym dawnym metrze ok. czterech łokci umieścić)
Włochom bym powiedział, że jedzenie mają badziewne i że jak Pan tam był, to chciał Pan zjeść schabowego, a oni nie umieli tego zrobić. No i że nikt normalny nie pija kawy. Dodałbym jeszcze taką zmianę, że w hymnie polskim zamiast "ziemi włoskiej" dałbym "ziemię żoliborską". Po co nam te cudzoziemskie wtręty w naszym, polskim hymnie?
Hiszpanom uznałbym niepodległość Katalonii.
Anglikom zasugerowałbym, żeby zmienili królową, bo się zestarzała i zaproponowałbym nasze dobro narodowe: Martę Kaczyńską na królową - zamiast Karola i innych. I jeszcze dorzuciłbym, że Kate jest jakaś niesympatyczna, bo podczas wizyty w Polsce nie chciała się spotkać na Nowogrodzkiej z władcą Polski.
Amerykanom powiedziałbym wprost: zasłużyli na 11.09.2001 r. Czym zasłużyli? Golizną w filmach z Hollywood. I tą nieznośną próżnością, która jak na kraj o zaledwie 300 letniej historii jest nie do zaakceptowania.
Chińczykom naubliżałbym po prostu od żółtych kurdupli (załatwiłoby to problem połowy Azji).
Murzynom opowiedziałbym jakiś fajny dowcip podkreślający wyższość białych. No i Walusiowi dałbym Orła Białego i program w TVP.
Arabom, Turkom i innym z Bliskiego Wschodu naplułbym na Mahometa i Mekkę. To ich zezłości strasznie. I jeszcze bym jakieś zdanko rzucił o leniwych arabusach i ciapatych.
Hindusom powiedziałbym o tym, że ta ich religia krowiolubna jest kompletnie odjechana. I że dla nas białych wszyscy oni to pariasi.
Gdyby jeszcze kogoś trzeba obrazić to da Pan znać. Znajdziemy jego słaby punkt. I walimy ze wszystkich sił.
Roman Giertych
PS Wszyscy Pana żałowali, ze dostał Pan jako ministra do pilnowania pana - posła Marka Suskiego. Uważano, że to upokorzenie dawać Panu takiego "mędrca" po tych wszystkich jego głupotach z carycą Katarzyną etc. A tu się okazuje, że to prawdziwy mąż stanu, kanclerska głowa. Na tle reszty.
